2011-03-31

Przeciw piractwu

Chojnacki: U nas wszystko jest tak jak trzeba. Mamy przecież porządek prawny.
Mann: Nawet jak zęby myję, to sprawdzam, czy szczoteczka nie jest piracka.
Chojnacki: A zęby?
Mann: Ja nie wiem. Są ze mną jakiś czas, no...
Chojnacki: A! To jest jakiś dowód.

2011-02-28

Porady dla łysiejących

Mann: Otrzymałem wiadomość od słuchacza... No, niepokojącą, ale może dotyczy tylko jego. Panie Wojtku, ktoś mi w nocy kradnie włosy. Co rano mam ich coraz na głowie mniej, a na poduszce nie ma. To rzeczywiście wygląda na...
Bukartyk: To się... Niech pan się nie przejmuje, bo to... To się kiedyś skończy. Mi tak się to działo jakiś czas, a teraz już mam spokój.
Mann: Tak, ale wie pan - ale to wygląda na kradzież jednak.
Bukartyk: Może, tylko potem, jak już się dojdzie do takiego stanu jak ja, to tylko brwi trzeba pilnować, bo to się przydaje jednak, zwłaszcza jak się człowiek poci latem, to leci do oczu, jak się nie ma brwi, tak że brwi radzę pilnować.
Mann: Wystarczy sobie przykleić po kawałku filcu.
Bukartyk: (śmieje się) Tak widziałem, Bert i Ernie tak mają i... i nie narzekają.
Mann: No właśnie.

2011-02-27

Ważna rzecz dla kolekcjonera

Mann: Mam ze dwie płyty ich.
Wassowski: Ma pan? No oczywiście. Ale... różne?
Mann: Wie pan, nie sprawdzałem.
Wassowski: No to trzeba koniecznie.

2011-02-10

Ulubiony instrument stroikowy

Chojnacki: Kochasz saksofon, prawda?
Mann: Taak... Bez wzajemności.

2010-12-20

Precyzja opisu

Nogaś: Dzisiaj się sprzedaje jeszcze laski z cukierkami?
Mann: Nie wiem, chyba już nie... Pamiętam je!
Nogaś: Jak wyglądały?
Mann: Wyglądały tak trochę, wie pan, jak laska z cukierkami.
Nogaś: Aha.

2010-12-14

Czemu pługi śnieżne jeżdżą parami?

Mann: W nocy pług sam czuje się smutny, więc jedzie z płużycą, to jest zupełnie naturalne.

2010-12-12

Teresa Drozda a rzeczowniki bez liczby pojedynczej

Mann: Czyli co, nie ma "jednego drożdża"?
Bukartyk: Jest Teresa Drożdża.
Mann: Ale... Proszę pana, ja mówię o tym, co pączkuje, no. Teresa pączkuje?
Bukartyk: Skąd pan wie, że Teresa nie pączkuje?
Mann: No takie mam wrażenie przynajmniej.
Bukartyk: Jakbym był Teresą, natychmiast zacząłbym pączkować.
Mann: Samoczynnie?
Bukartyk: Jeszcze tego nie przemyślałem, ale prawdopodobnie... byłbym i do tego skłonny.
Mann: Muszę pana zdyscyplinować sygnałem.