2022-07-02

Geografia i geopolityka

Tyczyński: Właśnie pan premier też mówił o przyjaźni polsko-słoweńskiej; i odnosząc się do wiersza, który Michał zaprezentował godzinę temu, zastanawiam się: czy Słoweńcy też są naszymi sąsiadami? Przez - oczywiście - przez różne kraje, ale czy są sąsiadami.
Marian: Przez proxy tak zwane.

2022-06-01

Ciekawostki ze świata i z wydarzeń w Polsce

Marian: W tysiąc osiemset trzecim wybuchł wielki pożar w Poznaniu, który...
Mann: Ale już ugaszony?

2022-05-01

E-Wieszcz i jego propaganda z Excela

Nogaś: Wiadomo, że Wieszcz jest osobą ziejącą optymizmem i wszystko mu wychodzi, prawda?
Mann: Wszystkimi dziurami.

2022-04-01

Myślenie strategiczne

Mann: Ale zanim usłyszymy następny utwór, to chciałem się odnieść do tego listu, który przyszedł w końcówce poprzedniej godziny. Złośliwy, nie powiem, nawiązujący do czegoś, co państwo z pewnością zaraz wydedukują. Mianowicie treść pytania, które słuchacz z Nowego Jorku przysłał, brzmiała tak: Czy ilość żelu na włosach ma wpływ na umiejętności kopania szmacianki? Wiemy, do czego słuchacz pije... Ja bym powiedział tak, że duża ilość żelu może być przydatna podczas gry, ponieważ wpływa na śliskość głowy, czyli możemy uzyskać większą prędkość na boisku, i to może być przydatne, ale sama prędkość to nie wszystko! I znowu ta duża ilość żelu na głowie może blokować - nazwijmy to - myślenie strategiczne, a nawet orientację. Że bardzo szybki, śliski, wyżelowany zawodnik nie bardzo wie, gdzie jest, oraz nie wie, co ma zrobić ze sobą, więc to ma i plusy, i minusy.

2022-03-01

Wielozadaniowość

Mann: Patrzę sobie tak na zegarek i myślę - bo ja nawet jak patrzę na zegarek, to nie przestaję myśleć...

2022-02-02

Czas ucieka

Mann: Wiesz co? Taki nagle smutek mnie ogarnął.
Marian: Ojej! Czemu?
Mann: Spojrzałem na zegar i uświadomiłem sobie, że od początku audycji postarzałem się o dwie i pół godziny.
Marian: Hmm. To teraz jeszcze... mi jest smutniej, bo... Bo chyba ja też?
Mann: Ale ty chyba mniej, jak patrzę na ciebie.

2022-01-02

Przy poezji nie przejmujmy się wiekiem

Łobodziński: Ale chyba wtedy pierwszy raz postanowiłem, że - że teraz ja!
Chojnacki: Czyli zmierzyć się ze sobą. No, to jest typowe dla młodzieńczego porywu...
Łobodziński: No, ja już nie byłem taki młodzieniec, ja już miałem dziecko wtedy, już byłem prawie dojrzałym mężczyzną...
Chojnacki: Młody człowieku, z mojej perspektywy byłeś...
Łobodziński: ... gnojem...
Chojnacki: Szczenięcym poetą!
Łobodziński: Przy Rimbaud to wszyscy jesteśmy szczeniakami, prawda?