Zapiski i nagrania...
Kwiatki z kazań pana Manna i nie tylko, czyli to, co było w Programie Trzecim najlepsze. Czy to humor tylko dla brodaczy - nie wiem. W każdym razie na nic innego bym go nie zamienił.
2026-09-01
To też jest sztuka
Mann: Ktoś ze słuchaczy napisał, że to bardzo dobre kawałki są do udawania, że się gra na perkusji, no i pyta czy my w studiu udajemy, że gramy na perkusji. Nie wiem, może Kajtek gra, nie widzę go tak dokładnie, ale ja raczej udaję, że gram na gitarze, bo świetnie trzymam tę gitarę z powietrza zrobioną i przebieram palcami, tak że gdyby mi ktoś wsunął w te palce gitarę, to mogłaby z tego wyjść naprawdę niezła solówka.
2026-08-01
Autocenzura i jej brak
Mann: Chyba byłem pierwszym redaktorem muzycznym, który w programie na żywo w radiu, którego już nie ma, powiedział "dupa". Nie spotkała mnie kara i... jestem bardzo dumny z tego, bo... Być może...
Koziołek: Ja myślę... Ja myślę, że twoje zasługi dla... dla radia i polskiej kultury są większe.
Koziołek: Ja myślę... Ja myślę, że twoje zasługi dla... dla radia i polskiej kultury są większe.
2026-07-01
Żadna wokalistka nie ucierpiała
Slezak: Czy przy takich piosenkach, jak ta poprzednio, nie powinno być jakiejś adnotacji, że przy tworzeniu tej piosenki nikt nie zginął? Na przykład?
2026-06-01
Homeopatyczna aspiryna - jedna tabletka na jezioro wody
Marian: Na szczęście... Na szczęście, hmm... Moja delikatna kąśliwa uwaga w stosunku do homeopatii - na razie - i homeo... patów? Nie wiem, czy tak można o nich powiedzieć...
Mann: Homeofanów może?
Marian: Homeofanów. Chociaż to niebezpiecznie blisko, ale no dobra, nieważne - nie odbiło się to jeszcze wielkim echem hejtu w moją stronę...
Mann: Czekają pod budynkiem na ciebie.
Mann: Homeofanów może?
Marian: Homeofanów. Chociaż to niebezpiecznie blisko, ale no dobra, nieważne - nie odbiło się to jeszcze wielkim echem hejtu w moją stronę...
Mann: Czekają pod budynkiem na ciebie.
2026-05-01
Gusta i guściki
Mann: Nie ma to jak rock and roll.
Marian: Tak! Właściwie... tak. Przez chwilę jakaś jedna komórka mózgowa moja chciała być złośliwa, ale chyba już po pierwszej godzinie wystarczy. Zwłaszcza że rock and roll jest super. Tak jak i Dire Straits.
Mann: Ale jaka komórka? Wyrzuć tę komórkę!
Marian: Nie! Ona się... Ona się przydaje czasami.
Marian: Tak! Właściwie... tak. Przez chwilę jakaś jedna komórka mózgowa moja chciała być złośliwa, ale chyba już po pierwszej godzinie wystarczy. Zwłaszcza że rock and roll jest super. Tak jak i Dire Straits.
Mann: Ale jaka komórka? Wyrzuć tę komórkę!
Marian: Nie! Ona się... Ona się przydaje czasami.
2026-04-01
Jak to limeryki
Łobodziński: Cała ta seria limeryków utrzymana jest w duchu, jak to ona sama pisze... Którą jej znajomy określił cyklem utrzymanym w duchu przewymiarowania anatomicznego. Czyli, że tak powiem, imponujących rozmiarów pewnych drugorzędnych cech płciowych. Głównie.
Chojnacki: Dla kogo drugorzędnych, dla tego drugorzędnych!
Łobodziński: No tak, no... Dla naukowców może DRUGOrzędnych.
Chojnacki: Dla kogo drugorzędnych, dla tego drugorzędnych!
Łobodziński: No tak, no... Dla naukowców może DRUGOrzędnych.
2026-03-01
Tak zwana odwaga uciekającego przed karą
Mann: Mnie przychodzi na myśl taki komentarz - trochę się wstrzymuję, bo on używa słowa, które jest dość mocne, i może się narażę komuś bardzo, ale tak mi przyszło do głowy - taki ludowy komentarz do tego, co usłyszałem: że kiedy on to mówił, to jemu morda nie pękła.
Slezak: No! To właśnie takie mam... takie wrażenie, że idąc do polityki, w ogóle dużo ludzi takie ma...
Mann: Chyba tak.
Marian: Stalowe wstawki?
Slezak: Tak! Tak...
Slezak: No! To właśnie takie mam... takie wrażenie, że idąc do polityki, w ogóle dużo ludzi takie ma...
Mann: Chyba tak.
Marian: Stalowe wstawki?
Slezak: Tak! Tak...
Subskrybuj:
Posty (Atom)