2024-02-01

Długi utwór znanych artystów

Chojnacki: Mamy z tego płytę i z tej płyty chciałbym, żebyśmy sobie przypomnieli piękny utwór "Po godzinach". Jak państwo się wsłuchają bardzo uważnie, to ostatnie około dwudziestu sześciu sekund - tam słychać też takie wycie męskiego głosu - to jestem ja.
Łobodziński: Warto czekać.

2024-01-01

Gdy piosenka o oceanie snu nie chce zagrać

Mann: Mamy kłopoty z tym oceanem, być może jest odpływ.

2023-12-01

Zwykła ostra dyskusja

Bukartyk: O, możemy sobie gadać dalej. Oczywiście, możesz po mnie jechać dalej, wiesz? To jest naprawdę...
Marian: Właśnie, wy się nie przejmujcie.
Bukartyk: Nie, zupełnie się nie przejmujemy. Wiemy, że to jest bardzo potencjalnie fajna piosenka w wersji niezwykle roboczej.
Marian: Bardzo dobrze. To jest zazdrość, która po prostu bije tutaj...
Mann: Ale przestań! A ty którą stronę trzymasz?
Bukartyk: No właśnie, Wojtek, gdzie jest twój maracas? Nie towarzyszyłeś nam rytmicznie ani przez chwilę, stąd to rozchwianie emocjonalne.
Mann: Ja jestem... Przepraszam bardzo, ale ja jestem adwokatem moich słuchaczy.
Bukartyk: No i przede wszystkim saksofonistą, ja wiem.
Marian: A słuchacze się pytają, gdzie pana maracas. Widzę maile - stos!
Bukartyk: No właśnie. Gdzie jest twój maracas?
Mann: I saksofonistą, oczywiście. W wersji studyjnej stanę z maracasami i będę trząchał!
Bukartyk: I wtedy będziemy dopiero dyskutować o formie, na razie chodziło mi o treść, która jest trochę taka duchowa, trochę żołądkowa, no pełno tam żółci jest, rzeczywiście. Ale podkreślam...
Mann: No tak, ale ja... Nie mogę ci tekstu napisać! Ja mogę cię wspomóc tamburinkiem! Na przykład.
Bukartyk: Ale... No właśnie, właśnie, ale ja tam - czekaj, czekaj! No bo ty powiedziałeś, że ja oferuję usługi - nie! Ja twierdzę, że już usługuję; piszę: "nie szczędzę potu ani krwi, ciekawość mą poskramiam". Czyli że ja się już wykrwawiam i mam dystans do tych swoich oczekiwań, i nawet je poskramiam! A przecież zawsze jak coś dajesz, to masz nadzieję na wzajemność, prawda? To jest o miłości, czyli o pragnieniu wzajemności! A ty tak - wiesz co? Nie dosłuchałeś i tak wlazłeś w to, i tak...
Mann: No tak, jeszcze do tego... Nie zagadasz...
Marian: Piotrek, ale wiesz, że... No ale... Najłatwiej jest stać z boku i komentować...
Bukartyk: Najłatwiej, dokładnie!
Marian: Ty jesteś artystą, a tutaj po prostu jest zazdrość... Żółć...
Mann: Atak jest najlepszą formą obrony! Dla twojego dobra to mówiłem! Żebyś miał wyższą jakość, żebyś był wyspany, a nie niedospany...
Bukartyk: Dziękuję ci bardzo. Wojtek, nie rozumiesz mnie, bo jestem artystą... Ja wiem, tak...
Marian: Przecież... Żółć!
Mann: Proszę państwa, uwaga... Uwaga, chciałbym coś skomentować...
Bukartyk: Żółć, wszędzie żółć! Niech ktoś przyjdzie po szmatę, trzeba to pozbierać.
Mann: Zrobiliśmy państwu próbkę dyskusji politycznej, która codziennie trwa na wszystkich kanałach publicystycznych...
Bukartyk: Ja panu nie przerywałem!
Mann: Tak jest, proszę pana. A pan za Niemca, to pan co robił?
Bukartyk: Proszę pana, za Niemca byłem Niemcem, oczywiście.
Marian: Jodłował.

2023-11-02

Jak wybrnąć?

Mann: Myślałem, że skomentujesz jakoś tę muzykę?
Marian: No... Jak powiem, że mi się nie podoba, to wyjdę na głupka...
Mann: Nie, dlaczego?
Marian: I mnie pan wyrzuci... Nie!
Mann: Nie, po prostu znienawidzę cię leciutko.
Marian: No tak, tak. Więc... A jak powiem, że mi się podoba, to hejterzy powiedzą, że się podlizuję albo coś, więc...
Mann: A nie możesz powiedzieć szczerze?
Marian: Tak - po prostu?
Mann: Tak! Mieć odwagę cywilną i powiedzieć: Myślę, że... - i tu dwukropek - i teraz bądź sobą.
Marian: Nie, chyba nie jednak.
Mann: Tchórz!

2023-10-01

Euroosły

Mann: Ja się trochę martwię o tych europosłów, którzy są przeciwko naturze, że oni zlikwidują to odtwarzanie gatunków, bo to im nie pasuje.
Marian: Mmm... Mhm... To chyba... jedyne na co mnie stać, bo jak sobie zacznę wyobrażać, to... Nawet... Wie pan co? Prosiłem już!
Mann: Co?
Marian: No żebyśmy... Ja wiem, że to jest trudne, bo to jest tak, że my się na chwilę próbujemy odwrócić, żeby popatrzeć na coś ładnego...
Mann: A tutaj hyc! - europoseł...
Marian: Tak! Kijem mnie w głowę bije! Dlaczego?
Mann: Ale trzeba jakiś mechanizm obronny stworzyć.
Marian: Chyba my nim jesteśmy trochę, nie? Próbujemy tym humorem, ale...
Mann: Spróbować, żeby ich nie wybierać więcej. Niech sobie pójdą na łąkę i pogryzą trawę.

2023-09-01

Stroszenie się

Mann: Państwo cały czas piszą o piosenkach, które warto nadać, ale też lubię te głosy, które pokazały się w korespondencji, gdzie państwo mówią, że dlatego włączają tę audycję, że chcą posłuchać tego, co ja im wybieram. No i to mnie cieszy, napawa mnie dumą, puchnę, pióra mi narastają... Znaczy, nastawiam takie puszyste pióra jak w okresie godowym. Chociaż, no... Już mam swoje lata.

2023-08-01

Rozdawnictwo i prośba słuchaczki

Mann: A jak u ciebie w tej korespondencji koszulkowej?
Marian: No jest... Niebezpiecznie się zrobiło, ponieważ zaczęły przychodzić zdjęcia chorych zwierzątek, zoperowanych...
Mann: Nie! Nie! Nie, zwierzątkom nie będziemy dawać koszulek! Nie bierzcie nas na litość!
Marian: Magdalena wysłała... Zdjęcie pieska w kołnierzu. Biedny jest... Bo skoro chory kotek zdobył sobie panów przychylność, to świeżo zoperowany piesek również załatwi wdzianko dla mnie.
Mann: Nie no, to jest naprawdę poniżej pasa...
Marian: Mam wrażenie, że jakieś najgorsze u państwa uruchamiam... Jakieś takie zapędy i... No ale... No nie mogę obojętnie przejść obok tego pieska.
Mann: Ale no co, koszulkę mu dasz?
Marian: A jak on ma na imię? "Major"! "Major" ma na imię.
Mann: No ale nie mamy mundurów.