Mann: Ja bym pana wyciągnął spod rozpędzonego pociągu w ostatniej chwili!
Wassowski: Ale ja się tam nie wybieram w ogóle?
Mann: Nie? No to dobrze, bo ja się męczę, jak wyciągam spod pociągu. Tak że niech pan raczej się trzyma z daleka od torowiska.
Wassowski: Trzymać się peronu, tak?
Mann: Peronu się trzymać, kasy, informacji...
Wassowski: O, kasa by się przydała, tak.
Kwiatki z kazań pana Manna i nie tylko, czyli to, co było w Programie Trzecim najlepsze. Czy to humor tylko dla brodaczy - nie wiem. W każdym razie na nic innego bym go nie zamienił.
2017-09-04
2017-08-02
Prawidłowe podejście
Mann: Jednocześnie chciałbym Kasię wesprzeć i... Bo ona będzie miała jutro urodziny i trzydziecha jej stuknie, a na razie ma dwadzieścia dziewięć. Kasiu... Jutro też będziesz młoda!
2017-07-05
A gdyby tak...
Mann: Tak się zastanawiam, co to by było, jakby ten dzień się potem już nie skracał. Na przykład byłby dłuższy od najkrótszego o trzy dni. Eee, chyba coś... Dobra, przepraszam.
2017-06-16
Ostrożnie!
Słuchacz: Panie Wojtku, proszę nie grać tak ostro, bo ja się zaciąłem przy goleniu!
Mann: Ale oczywiście, że nie będę, już się uspokoiłem. Sam jestem trochę pocięty po tym utworze.
Mann: Ale oczywiście, że nie będę, już się uspokoiłem. Sam jestem trochę pocięty po tym utworze.
2017-05-31
Kulisy powstania prognozy pogody
Słuchacz: Panie Wojtku, tak słucham tej prognozy pogody dzisiaj, jak pan ją czyta, tak słucham, słucham... Nie mogę uwierzyć, bo mnie się wydaje, że pan jej nie czyta, tylko ściemnia po prostu, wymyślając tę pogodę na poczekaniu. Naprawdę! W Warszawie piękne słońce - nie wiem, co się dzieje!
Mann: Nawet jak wymyślam, to mi pan nie udowodni!
Mann: Nawet jak wymyślam, to mi pan nie udowodni!
2017-04-03
Podejście do przebojów
Mann: Z niektórymi piosenkami jest tak, jak z ukochanym smakołykiem: przedawkowane powodują mdłości i już się nie chce, ale jak czekamy dłużej, to potem smakują wybornie.
2017-03-20
Do kitu i do luftu
Mann: To się akurat pewnie nie odnosi do Dylana, ale mamy rozwinięcie tematu kitu. Pan Jarek pisze, że mówiło się też "do luftu". A w sprawie kitu, to można było kit wciskać również, co pamiętam oczywiście, jako szklarz.
Chojnacki: Jako, przepraszam, kto?
Mann: Były szklarz.
Chojnacki: Aha. A czy luft można wciskać?
Mann: Można! Pod ciśnieniem.
Chojnacki: Dziękuję za wyjaśnienie.
Chojnacki: Jako, przepraszam, kto?
Mann: Były szklarz.
Chojnacki: Aha. A czy luft można wciskać?
Mann: Można! Pod ciśnieniem.
Chojnacki: Dziękuję za wyjaśnienie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)