Kwiatki z kazań pana Manna i nie tylko, czyli to, co było w Programie Trzecim najlepsze. Czy to humor tylko dla brodaczy - nie wiem. W każdym razie na nic innego bym go nie zamienił.
2021-07-01
No i myśl umknęła
Mann: Ładnie mi to wyszło. Nawet bym sobie zapisał, ale już zapomniałem, jak to było.
2021-06-01
Śnieg narodowy
Mann: Nie mamy potwierdzenia chińszczyzny Mariana, ale mamy wiadomości śniegowe... Na Kaszubach, tak? Spadł ten śnieg?
Marian: Tak. Czyli... To ani w Szwecji, ani w Oslo.
Mann: Czyli to nasz, polski śnieg, narodowy.
Marian: Ooo! To bielszy jest niż inne?
Mann: Bielszy! I powiedziałbym, że chyba... śniegszy!
Marian: Czystszy i w ogóle...
Mann: Śniegszy...
Marian: Śniegszy, tak, tak. Tak usłyszałem, tak.
Mann: To powtórz po mnie.
Marian: Śniegszy!
Mann: Bardzo ładnie.
Marian: Tak. Czyli... To ani w Szwecji, ani w Oslo.
Mann: Czyli to nasz, polski śnieg, narodowy.
Marian: Ooo! To bielszy jest niż inne?
Mann: Bielszy! I powiedziałbym, że chyba... śniegszy!
Marian: Czystszy i w ogóle...
Mann: Śniegszy...
Marian: Śniegszy, tak, tak. Tak usłyszałem, tak.
Mann: To powtórz po mnie.
Marian: Śniegszy!
Mann: Bardzo ładnie.
2021-05-01
Donos
Marian: Ja nawet nie będę próbował z panem wchodzić w zawody słowne!
Mann: Przyglądaj mi się, jak osłabnę i zacznę trzeszczeć, to możesz podjąć walkę, ale na razie jestem w takiej formie, że aż sam się boję.
Marian: Właśnie słyszę!
Mann: Ale jest jakaś poczta, do licha?
Marian: Ale... To mam czytać na antenie?
Mann: Jak coś ładnego, czy odpowiedzieć trzeba...
Marian: Po tytułach na razie mogę lecieć. "Guten Morgen", "Pozdrawiam"... O, jest donos! "Panie Wojtku i Marianie, uprzejmie donoszę, że jest piątek i..." Myślałem, że będzie napisane "uprzejmie donoszę, że jest piątek i mi się nie chce", ale pan Jarosław napisał, że jest piątek i mu się CHCE.
Mann: To musi pan coś z tym zrobić.
Mann: Przyglądaj mi się, jak osłabnę i zacznę trzeszczeć, to możesz podjąć walkę, ale na razie jestem w takiej formie, że aż sam się boję.
Marian: Właśnie słyszę!
Mann: Ale jest jakaś poczta, do licha?
Marian: Ale... To mam czytać na antenie?
Mann: Jak coś ładnego, czy odpowiedzieć trzeba...
Marian: Po tytułach na razie mogę lecieć. "Guten Morgen", "Pozdrawiam"... O, jest donos! "Panie Wojtku i Marianie, uprzejmie donoszę, że jest piątek i..." Myślałem, że będzie napisane "uprzejmie donoszę, że jest piątek i mi się nie chce", ale pan Jarosław napisał, że jest piątek i mu się CHCE.
Mann: To musi pan coś z tym zrobić.
2021-04-01
Znaczek
Nogaś: Ponieważ my z Wojciechem Mannem jesteśmy sobie dość bliscy, choć teraz znajdujemy się daleko, to ty już w tej chwili mógłbyś do mnie wysłać kartkę do tego miejsca, gdzie ja będę za tydzień, pod warunkiem, że wiesz, gdzie to jest.
Mann: Ja już przyklejam znaczek.
Nogaś: Dobrze. A z czym jest ten znaczek? Bo ostatnio widziałem, że jeden z ministrów inaugurował znaczek i odsłaniał. Czy to jest ten znaczek? Czy inny?
Mann: Nie, on... Tamten był niedostępny. To jest taki zwykły znaczek... Po prostu ja jestem na znaczku.
Nogaś: No i teraz wyobraź sobie, co trzeba zrobić z Mannem, żeby wysłać list, jeżeli ty jesteś na znaczku.
Mann: Ja już przyklejam znaczek.
Nogaś: Dobrze. A z czym jest ten znaczek? Bo ostatnio widziałem, że jeden z ministrów inaugurował znaczek i odsłaniał. Czy to jest ten znaczek? Czy inny?
Mann: Nie, on... Tamten był niedostępny. To jest taki zwykły znaczek... Po prostu ja jestem na znaczku.
Nogaś: No i teraz wyobraź sobie, co trzeba zrobić z Mannem, żeby wysłać list, jeżeli ty jesteś na znaczku.
2021-03-02
Wspomaganie oczu i koci budzik
Marian: Oko - palcem?
Mann: Tak.
Marian: To tak jak pani Ewa pomaga sobie kotem, żeby wstać. Napisała, że ustawia kota na piątą pięćdziesiąt dwa. Ustawiał pan kiedyś kota na piątą pięćdziesiąt dwa?
Mann: No tak, i sprawdzałem tylko, czy ma świeże baterie.
Marian: Oj... I co, świeże miał?
Mann: Tak, bo zadziałał.
(...)
Marian: Tymczasem jeszcze pytanie o kota, o którym pan wspomniał.
Mann: Ulica Kota?
Marian: Nie ulica Kota, tylko... Kot, a w zasadzie pani Magda pyta, bo może... Przyznaje się do tego, że nie ma kota - no to może czas to zmienić - ale... I pyta się pani Magda, gdzie kot ma baterie.
Mann: W pojemniczku. Tam wkręcany taki jest. I zakręca się taką klapką.
Marian: Klapką się zakręca?
Mann: No takim okrągłym.
Marian: Zawsze myślałem, że w ogonie, ale może to...
Mann: W ogonie niektóre. Ale inne mają w innym miejscu. To zresztą... Wystarczy sprawdzić w instrukcji.
Mann: Tak.
Marian: To tak jak pani Ewa pomaga sobie kotem, żeby wstać. Napisała, że ustawia kota na piątą pięćdziesiąt dwa. Ustawiał pan kiedyś kota na piątą pięćdziesiąt dwa?
Mann: No tak, i sprawdzałem tylko, czy ma świeże baterie.
Marian: Oj... I co, świeże miał?
Mann: Tak, bo zadziałał.
(...)
Marian: Tymczasem jeszcze pytanie o kota, o którym pan wspomniał.
Mann: Ulica Kota?
Marian: Nie ulica Kota, tylko... Kot, a w zasadzie pani Magda pyta, bo może... Przyznaje się do tego, że nie ma kota - no to może czas to zmienić - ale... I pyta się pani Magda, gdzie kot ma baterie.
Mann: W pojemniczku. Tam wkręcany taki jest. I zakręca się taką klapką.
Marian: Klapką się zakręca?
Mann: No takim okrągłym.
Marian: Zawsze myślałem, że w ogonie, ale może to...
Mann: W ogonie niektóre. Ale inne mają w innym miejscu. To zresztą... Wystarczy sprawdzić w instrukcji.
2021-02-02
Patent na kry lodowe
Słuchacz: Mam pytanie do pana Wojtka, bo on tam powiedział, że on przepłynął Wisłę pod prąd, zimą, na lodołamaczu. Czy on przepłynął to na wiosłach?
Mann: No tak naprawdę to ja byłem lodołamaczem. Miałem kostium pływacki, a na głowie pikielhaubę, i rozwalałem te przeszkody lodowe, tak że byłem dosyć skuteczny, muszę powiedzieć.
Mann: No tak naprawdę to ja byłem lodołamaczem. Miałem kostium pływacki, a na głowie pikielhaubę, i rozwalałem te przeszkody lodowe, tak że byłem dosyć skuteczny, muszę powiedzieć.
2021-01-01
Problem sinic
Mann: Jeśli chodzi o to, co w serwisie było, o sinicach, to ja muszę powiedzieć, że jestem zdumiony, że jeszcze nie ma zakazu wstępu sinic do Polski. Powinny być im wydawane wizy, sinica najpierw musi złożyć papiery ze zdjęciem i ze swoimi danymi, a odpowiednia służba czy biuro stworzone do dopuszczania sinic przez granicę będzie wydawać wizy, i to zwykle jednorazowe, i to zwykle niechętnie. To by rozwiązało problem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)