2009-08-24

Steven Seagal śpiewa

Chojnacki: Szczerze powiedziawszy, wolę go, jak go widzę tylko, a nie jak go słyszę, bo postawę ma rzeczywiście fantastyczną, natomiast wokalnie, to ten jego aparat jakoś nie przystaje do postury. Bo przy tych stu dziewięćdziesięciu trzech, to to powinna być jakaś armata, a tymczasem głosik ma taki sobie, jakiś, powiedziałbym, jak na metr sześćdziesiąt cztery.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza