2009-04-08

Bill Ramsey, koncert w Sopocie w 1957 roku

Mann: Ktoś, kto nie żył wtedy, nie jest sobie w stanie wyobrazić tego, bo to było naprawdę jakby ktoś wrzucił granat w barszcz po prostu - w tym świecie zupełnie innym nagle taka muzyka, która dzisiaj się wydaje trochę niektórym archaiczna, niektórym niemodna... Ach, szkoda gadać. Staruszkowie wiedzą, o czym mówimy.
Wassowski: Z tym że w barszcz, to chyba dwa granaty.
Mann: Może być i dwa. Odłamkowe.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza